Niepokonana

Czemu znowu piszę? Ponieważ wróciły mi siły i chęci. Nie jest jeszcze tak, jak chciałabym, żeby było, niemniej – znowu odbijam się od dna!

Było ciężko. Zaczęło się od pożaru w budynku, w którym mieszkali moi rodzice. Wraz z Mnichem Koksem ogarnialiśmy zalane wodą po akcji gaśniczej mieszkanie. Potem rodzice wprowadzili się do mnie – co niestety nie wpłynęło na moje zdrowie pozytywnie. Póki co spuszczę na te wydarzenia zasłonę milczenia. Może kiedyś opowiem więcej o tym, co działo się przez ten czas – a działo się bardzo wiele i w większości nie były to jednak przyjemne rzeczy.

Szczęśliwie nieco ponad tydzień temu rodzice się wyprowadzili i znów jestem „na swoim”. Odzyskuję siły. Liżę rany po różnych akcjach w relacjach z rodzicami. Staram się pozbierać po tym, jak urwał mi się kontakt z Siostrą Nożowniczką. Tu też pojawia się dłuższa, smutna opowieść, której też nie chcę snuć. Po co?

Rośnie we mnie poczucie, że moje tłumaczenie konkretnych podjętych decyzji nie ma sensu. Że nie mają sensu głębsze rozmowy, ponieważ i tak nie zostanie zrozumiane to, co mówię bądź piszę. Dlatego też na jakiś czas zostawiłam pisanie tu na blogu. W tym również nie widziałam sensu, ale do czasu.

Zauważyłam, że bardzo mi przez ten czas brakowało takiego „bufora”, dla własnej zdrowotności. Miejsca w którym rzeczywiście mogłabym pisać, co się dzieje, wyrzucić z siebie różne przemyślenia i pójść dalej, w gronie nielicznych, ale wiernych przyjaciół, za których codziennie dziękuję Bogu. Gdyby nie oni, nie byłoby mnie już tutaj. Dosłownie… (Możecie się zatem domyślić, jaki u mnie był życiowy bałagan, skoro piszę aż tak mocne słowa…)

***

Wracam do pisania, ponieważ Mame zapowiedziała, że jeśli nie napiszę czegoś na bloga, to zaserwuje mi „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Ponieważ niebawem znowu u niej będę uznaję groźbę za realną i stwierdzam, że lepiej napisać COŚ – by również samej się przełamać – niż nie napisać nic i oberwać Greyem.

Wracam do pisania, ponieważ na tablicy mojej znajomej pojawił się wpis o tym, czemu zaprzestała ona blogowania na jakiś czas. Jeden z komentarzy bardzo mnie poruszył:

A blogi są cenne dla osób które szukają. Baaardzo cennne.

Pamiętam że kiedyś pisałam bloga dla ludzi, po to, by wiedzieli, że nie są sami w swoich codziennych zmaganiach. Stwierdzam, że czas do tego wrócić. Mam trochę sił, będę potrzebować Waszego wsparcia, odrobiny motywacji – może niekoniecznie straszenia Greyem, choć z drugiej strony, skoro działa?…

Wracam do pisania również dlatego, że w moim życiu pojawiła się ogromna zmiana – znalazłam pracę. I to dało mi siłę do dalszego rozwoju firmy, lecz przede wszystkim – walki o siebie.

***

Co takiego robię? Otóż zostałam lektorem języka angielskiego. Ostatnimi czasy niedosypiam, lecz nie martwi mnie to. Lekkie zmęczenie jest niczym w porównaniu z satysfakcją i rosnącym poczuciem kompetencji.

Mam teraz po co wychodzić z domu. Muszę wyjść, żeby poprowadzić zajęcia! Dbam o swój wygląd, o to, żeby mieć makijaż, żeby dodatki pasowały do siebie. Mam wreszcie pomalowane paznokcie. Wychodzę z domu i wiem, że w kolejnym miesiącu na konto wpłynie Małe Co Nieco. Będę miała na życie, ale i na drobiazgi dla innych. I dla siebie. To daje ogromną siłę.

Przez długi czas szukałam pracy, jednak wiedziałam, że nie dam rady. Teraz wiem, że dam radę. Jestem już na tyle poukładana, że napotykanie Drobne Potknięcia nie zniechęcają mnie, tylko mówią dobrotliwie: jak to, Ty nie dasz rady? Sędkiewicz, weź się ogarnij!

No to się ogarniam. 🙂

Na dowód: kilka zdjęć z Instagrama 🙂 Tak, mam turkusowe włosy! Ale to opowieść na kolejny wpis… 🙂

Rainy day… I love autumn! #autumn #jesien #rain #deszcz #liscie #leafs #fiolet #violet

A photo posted by @lenainspirations on

Time to work! ^^ #work #praca #englishteacher #nauczycielka #angielski

A photo posted by @lenainspirations on

#fingernails #paznokcie #hybryda #kot #cat #nails💅 #nails

A photo posted by @lenainspirations on

Źródło zdjęcia: Fulla T via Foter.com / CC BY-NC

Share on Facebook8Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Email this to someone