Kulka… zdrowia!

Nie pisałam, z różnych przyczyn. Primo, znalazłam pracę i zaadaptowanie się do nowych dla mnie realiów trochę trwało. Secundo, złapałam jakieś przeziębienie, które się za mną dopiero przestało wlec (choć podejrzewam, że to była po prostu nieco ostrzejsza reakcja alergiczna na sprzątanie… kurz everywhere!). Jednak, co najważniejsze… NIE BIORĘ JUŻ ANTYDEPRESANTÓW!

Czekałam na ten moment. W pewnym momencie przestałam wierzyć, że nadejdzie. Ale jednak! Wreszcie! Od ponad tygodnia żyję sobie bez leków – wcinam tylko i wyłącznie suplementy, w tym nieocenioną witaminę D3.

Po 3,5 roku brania antydepresantów, a łącznie prawe 6 latach brania leków – jestem wolna! Organizm przez ostatnie dni trochę mi świrował (na tyle, że chwilami nawet jak siedziałam to mi się strasznie kręciło w głowie). Początkowo myślałam, że nie dam rady i będę musiała wrócić do jakiejś jeszcze mniejszej dawki, ale wygrał upór. Stwierdziłam, że mam dość leków, po prostu.

Moje wątpliwości wciąż budzi diagnoza – depresja. Moja wiedza psychologiczna każe mi stwierdzić, iż lekarze prawdopodobnie popełnili poważny błąd diagnozując mnie tak, a nie inaczej. Właściwe rozpoznanie powinno brzmieć: PTSD. Nie zastanawiam się jednak nad tym zbyt wiele. Było, minęło, zostawiam to za sobą. Czas patrzeć w przyszłość.

15 września 2010 roku zaczęłam brać hormony – w ramach leczenia nowotworu. Dwa lata i trzy miesiące później mogłam wreszcie je odstawić. Nie minęły jednak 3 miesiące i musiałam zacząć łykać antydepresanty. I tak przez kolejne – jak teraz liczę – trzy lata i dziewięć miesięcy. Młodość na lekach taka piękna 😉

Czyli jednak 6 lat! Równo 6 lat brałam leki! Wystarczy mi już tego hobby, może do niego wrócę – na starość 😉

***

Praca, jaka praca? Zostałam lektorem języka angielskiego. Uczę i uczę się uczyć. Rozwija się również szermierczy wątek mojej pracy – w najbliższy weekend poprowadzę warsztaty we Wrocławiu! Chętnych zapraszam, a jakże! (plakat informacyjny znajdziecie na końcu wpisu ;)) Niebawem również ruszy moja rękodzielnicza część działalności gospodarczej. Ponadto finiszuję wreszcie ze studiami i poszłam do Cosinusa – uczę się na technika informatyka 😉 W końcu zdarza mi się również robić strony www i tu po części upatruję swoją przyszłość 😉

No i mam plany wobec bloga. Nie chcę zostawiać dziennikarstwa w tyle. Niebawem więc już regularnie będą ukazywać się wywiady. Lista rozmówców powoli rośnie… Najbliższy szykuje się we Wrocławiu ^_^. Poza tym mam nagrany materiał do nowego działu – Hyde Park. Wymaga on zmontowania i prawdopodobnie popełnię montaż jutro wieczorem. Mam przynajmniej taką nadzieję…

Prawie miesiąc temu moje życie posypało się, a niecałe 3 tygodnie temu stanęłam na nogi mocniej niż kiedykolwiek do tej pory. Mam wrażenie, że wreszcie zaczęłam żyć. Tak po prostu. Lata mojej pracy nad sobą, modlitwa wielu osób, godziny rozmów – wszystko pomogło mi wyrosnąć na nowego człowieka.

***

Moja zmiana nie wszystkim się podoba. Mam wrażenie, że tym, że zaczęłam się dobrze czuć w swoim życiu nadepnęłam iluś ludziom na odcisk. Przyznam, że bawi mnie to. Nie mam już sił i chęci płakać, wolę więc się śmiać – choć czasem łapie mnie lekuchne wkurwionko. Jednak wyleczyłam się z tłumaczenia ludziom powodów moich decyzji.

Przyznam, że jest to dla mnie ostatnio ciekawy temat – wyższość (oczywiście w mojej subiektywnej ocenie) obecności w życiu drugiego człowieka nad próbą zrozumienia motywów, które nim kierują. Mam wrażenie, że weszłam już na taki etap zrozumienia siebie jako człowieka oraz zrozumienia innych ludzi że już nie interesują mnie aż tak wewnętrzne rozkminy, czasem znajdujące odzwierciedlenie w poważnych rozmowach. Ważniejsze jest to, by żyć, tak po prostu. Być, cieszyć się z tego, z czego mogę się cieszyć, nawet, gdy coś jest dla mnie smutne czy trudne. W końcu nawet smutne i trudne rzeczy mają swoje nieocenione miejsce w życiu!

Zapewne kiedyś jeszcze napiszę o tym, co kryje się w głębinach mojej pokręconej psyche. Na razie zostawiam Wam te strzępki przemyśleń i obietnicę vloga 😀

A, no i plakat warsztatów, na które serdecznie zapraszam! 🙂

Można się zapisać przez FB, szczegóły w WYDARZENIU.

Warsztaty Wrocław

 

Źródło zdjęcia: Foter.com / CC0

Share on Facebook4Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Email this to someone