Dwa lata na zmianę

Pierwsze i drugie podejście spełzło na niczym – z powodów zdrowotnych. Wracam jednak wreszcie do zdrowia – i daję sobie dwa lata na zmianę!

Nowotwór to choroba, która czyni w organizmie wiele spustoszenia. W moim przypadku jeszcze bardziej destrukcyjna okazała się depresja. To ona zdominowała moje życie, zabierając mi radość. Sprawiła, że zawaliłam studia, uciekałam od ludzi, wycofywałam się z działania.

Czas na rewanż!

Leki pomału idą w odstawkę. Sytuację ostatecznie rozwiązała suplementacja witaminy D3. Nawet nie wiecie, jak wspaniale jest się po raz pierwszy po kilku latach zwyczajnie WYSPAĆ! Nie wspominam już o odzyskanej energii i chęci do życia, które wynikają z tego, że nie jestem ciągle przemęczona…

Czas również na powrót do pewnego uczelnianego projektu ze stycznia tego roku…

***

… zadanie domowe: wykonać plan działania na dwa lata życia. W moim przypadku nie było ono takie proste – głównie dlatego, że nie wybiegałam myślami dalej w przyszłość niż na tydzień. A i tak to tygodniowe wyprzedzenie było niesamowitym sukcesem w porównaniu ze stanem, w którym energii wystarczało mi na kilka godzin działania. Resztę czasu spędzałam w łóżku śpiąc i nie mogąc wyrwać się z mrocznych głębin choroby.

Postanowiłam zrobić coś szalonego. W przeciągu dwóch lat pożegnać się z depresją. Pierwszy punkt planu został właśnie zrealizowany – już niebawem nie będę brać antydepresantów! Zdarzyło się coś, co było w sferze bardzo nieśmiałych marzeń, obudzonych w czasie szykowania pracy domowej.

No ale… ja mam apetyt na więcej!

Mam apetyt na życie. Duży apetyt. W kolejności losowej:

a) chcę zrzucić 15 kg, tak, aby znów mieć około 70 kg. Chwilowo ważę ponad 80 i nie jest to miłe doświadczenie tym bardziej, że fałdki pojawiły się przy zajadaniu stresów podczas leczenia nowotworu. Czas depresji pozwolił się im jeszcze bardziej rozrosnąć. Mówię temu stanowcze NIE!

b) chcę nauczyć się dbać o siebie, o swoją duszę, umysł i ciało – tak, aby zamknąć chorobę w przeszłości i z nadzieją patrzyć w przyszłość

c) chcę ukończyć studia i mieć wreszcie upragniony (chyba bardziej przez rodziców niż przeze mnie 😉 ) tytuł magistra

d) chcę rozwinąć swoją firmę tak, aby być w stanie zarobić na własne utrzymanie

e) chcę wywiązać się z zaległych zobowiązań tak, aby móc ze spokojną głową rzucać się w wir nowych projektów

To są pierwsze rzeczy, które przychodzą mi do głowy. I które osiągnę. Pokonałam nowotwór i depresję, a skoro tak – nie ma dla mnie nic niemożliwego!

***

W ramach projektu 2yrs4change (dwa lata na zmianę) chcę dzielić się własnymi doświadczeniami. Pokazując codzienność zmian, to, co im towarzyszy, chcę Was motywować do podejmowania własnych wyzwań. Chcę być dla Was jedną z inspiracji do działania 🙂 Mam nadzieję, że będę stanowić taką motywację.

Życzcie mi powodzenia 🙂 Tym bardziej, że data rozpoczęcia tego projektu jest dla mnie symboliczna – sześć lat temu właśnie 15 września rozpoczęłam leczenie nowotworu. A dziś? Rozpoczynam nowy etap w życiu! 🙂

Share on Facebook5Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Email this to someone