Wreszcie złoto!

To ciekawe, ale w gruncie rzeczy nie musiałam długo czekać na kolejny krążek… Drugie zawody, drugi medal. Tym razem złoto!

Po W3 czułam niedosyt. Tym razem los się do mnie uśmiechnął, siły dopisały a umiejętności wystarczyły, żebym na zawodach w ostatni weekend mogła stanąć na najwyższym stopniu podium.

To dla mnie niesamowite doświadczenie. Ktoś, kto przez lata unikał lekcji wf, uciekał od jakichkolwiek form aktywności fizycznej poza okazjonalną jazdą na nartach nagle chodzi regularnie na treningi… i zdobywa medale 😉

 

Tradycyjnie wrzucam podziękowania, które umieściłam na fb. 🙂


 

Sędkiewicz z medalem

No i jest złoto w kategorii Długiego Miecza Kobiet w Mistrzostwach Wielkopolski.

Przyszedł zatem czas na podziękowania 🙂

Na sam początek – gratuluję przeciwniczkom waleczności i dziękuję za wspaniałe walki, szczególnie Malwinie Kołb i Paulinie Neyman. Czekam z niecierpliwością na kolejne starcia!

Podziękowania składam Rafałowi Kalusowi oraz Jarkowi Kokotowi – za ogromną pomoc w przygotowaniach. Sonii Młynarczyk, Nadii Kłos, Agnieszce Wiszniewskiej – Matyszkiel, Przemkowi i Maksowi Suwarze za dzielne kibicowanie oraz za to, że sami walczyliście jak lwy – walczyć u Waszego boku na turniejach to czysta przyjemność!

Znów – nieocenionym fizjoterapeutom z kliniki Promotus Podlasiński i Wspólnicy – za uratowanie w ostatniej chwili mojego nadgarstka 😉

I – last, but not least – tym, którzy wierzyli we mnie w tych chwilach, gdy ja nie wierzyłam w siebie! Bez Was nie byłoby tego medalu…

Pierwsze złoto z dedykacją dla Rodziców – wraz z podziękowaniami za nieustającą cierpliwość 🙂

A ziemniaczek od Neyman Fencing nie pójdzie do garnka. Został posadzony i może coś z niego wyrośnie…

Medal i ziemniaczek

 

Share on Facebook6Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Email this to someone