Pomysły na cały rok

Wczoraj było o pomysłach na 366 dni, dziś podzielę się z Wami kolejnymi postanowieniami, które poczyniłam. Może któreś z nich będzie inspiracją do zmiany?

Mnichu napisał, że lepiej mieć jedno postanowienie i je zrealizować niż 10 i nie zrobić żadnego z nich. Po części się zgodzę, po części nie. Dużo zależy od tego, jakie postanowienia podejmujemy.

Moje postanowienia, jak już wspominałam, związane są w dużej mierze z zapewnieniem sobie przestrzeni do psychicznej regeneracji. Jednocześnie każde z nich staje się dla mnie okazją do zobaczenia czegoś miłego we wciąż trudnej dla mnie rzeczywistości. Odkrycia w sobie radości, której wciąż mi brakuje. Ale i odkrycia tego, co mnie w tym nowym życiu cieszy, smuci, motywuje do działania.

Postanowienia te mają również głębszy wymiar. Bardzo często mała zmiana prowadzi do dużej zmiany. Małym krokiem może być właśnie codzienne zapisywanie jednej rzeczy, która nas ucieszyła. A dużym? Jakiekolwiek zadanie, które wymaga wytrwałości i regularności działań, takie jak pisanie pracy magisterskiej. Jeżeli poczujemy, że potrafimy coś zdziałać w małych sprawach to zaczynami się brać za nieco większe. Mądrze przeprowadzony, proces ten zaczyna sam siebie napędzać. Aż zaczynamy przenosić góry, osiągać cele, które nam się nawet nie śniły.

Do tego co prawda droga jest długa i nie zawsze przyjemna, niemniej na jej początku są właśnie małe zmiany w codzienności – drobiazgi które wydają się nam zupełnie bez znaczenia.

Wracając jednak do postanowień noworocznych…

 

Postanowienia na tygodnie

Postanowienie numer 3: nauczyć się na pamięć 52 piosenek

Uwielbiam śpiewać. Moi Przyjaciele wiedzą coś o tym, ponieważ czasem wysłuchują koncertów na Skypie. Ponoć nawet nie jest źle z tym moim śpiewaniem…

Wybieram piosenki nie tylko ze względu na muzykę. To, co dla mnie liczy się najbardziej to tekst, który ma przekaz ważny dla mnie bądź pobudza moją wyobraźnię.

Pierwszą piosenkę mam wybraną. A jeśli moje zamierzenia się powiodą, to odzwierciedlenie tych piosenek pojawi się na blogu. Plany mam ambitne 😉 Ale i chęci do realizacji są. A sił też jakby więcej…

 

Postanowienie numer 4: przeczytać w tym roku 52 książki

Jest to postanowienie które może mi się nie powieźć. Jedną z rzeczy, z którymi mam wciąż problem, to umiejętność skoncentrowania się na czytaniu na dłużej niż kilka minut. Nieważne, co czytam – nie jestem w stanie.

Bywały na przestrzeni tych ponad 3 lat z depresją tygodnie, gdy czytanie było dla mnie prostsze. Gdy po prostu siadałam i czytałam. Jednak większość czasu nie mogłam, najzwyczajniej w świecie nie mogłam i już.

Dlatego też, psychologicznym zwyczajem, będę bacznie monitorować rozwój sytuacji. Chcę z pomocą tego postanowienia uchwycić te momenty, w których jestem w stanie czytać, oraz te bodźce które sprawiają, że czytać przestaję bądź nie mogę. Czyli – robię mały eksperyment poznawczy 😉

 

Postanowienia na miesiące

Postanowienie numer 5: nauczyć się piec 12 różnych ciast

No cóż… niektórzy są na diecie 😉 Co nie zmienia faktu, iż chciałabym umieć upiec coś więcej niż ciasto czekoladowe. W tym miesiącu planuję odgrzebać przepis na babkę piaskowo – kakaową. Coraz częściej wychodzę do ludzi więc będzie okazja by wspólnie przetestować i ocenić jakość wypieku 😉

 

Postanowienie numer 6: nauczyć się 12 różnych umiejętności

I tu się pojawiają schody… ponieważ każdy miesiąc będzie miał przypisane dwie umiejętności. Jedną miłą, a drugą przydatną. Miłą może być np. nauka tworzenia dzieł z masy solnej. W tym miesiącu umiejętnością przydatną będzie… umiejętność utrzymania w pokoju porządku.

W grudniu przed świętami pojawił się u mnie cudowny nowiutki odkurzacz, dzięki któremu łatwiej mi jest sprzątać (ma filtr wodny). Było to dla mnie bodźcem do wysprzątania pokoju. Wciąż mam bałagan, ale teraz nie jest to – WRESZCIE! – bałagan chorobowy a taki mój własny, wynikający z tego, że mam apetyt na życie i masę pomysłów oraz zadań do wykonania.

Ten drugi rodzaj bałaganu można bardzo łatwo opanować. Potrzebna jest jednak umiejętność utrzymania porządku w pokoju, zwana również umiejętnością odkładania rzeczy na miejsce 🙂 I nad tym będę w styczniu pracować 😉

 

Postanowienie na rok

A o tym postanowieniu nic nie napiszę. Nie w tym roku. Możecie się spodziewać uchylenia rąbka tajemnicy w styczniu 2017 roku. To jest coś, nad czym będę pracować cały rok. Nie martwcie się jednak – Wy pierwsi się dowiecie o tym, jaka tajemnica się tutaj kryje 😉

Powodzenia w Waszych zamierzeniach!

 

Źródło zdjęcia: Marwa Morgan via Foter.com / CC BY-NC-ND

Share on Facebook2Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Email this to someone