26 października 2015

Jakoś nie mogłam się ogarnąć po powrocie z treningu. No ale wreszcie – piszę. Poniedziałkowo.

Myśli mam kilka.

Po pierwsze – jestem tak zmęczona, że jedyne, na co mnie było tego wieczoru stać, to przegląd powyborczych memów. Część jest nawet na całkiem sensownym poziomie. Poza tym, czekam na jutrzejsze oficjalne wyniki z PKW. Ciekawa jestem, co z tych wyborów ostatecznie wyjdzie – zresztą jak większość Polaków. Choć raczej po otrzymaniu tej informacji nie będę śledzić sceny politycznej. Fiore i Vadi czekają.


Po drugie – uczelnia stwierdziła, że nie obniży mi czesnego. Jest to bezpośrednią konsekwencją tego, że miałam rok urlopu zdrowotnego. Nie mam już zamiaru się odwoływać.

Może i pójdę do Was na podyplomowe, bo mi zależy na rozwoju. Pieniążki będą płynąć ode mnie błogosławionym strumyczkiem. Będę wspominać wspaniałych wykładowców, ludzi, których poznałam, wyrozumiałych pracowników dziekanatu, którzy potrafili mi pomóc w naprawdę trudnych i dziwnych sytuacjach.

Ale tego nie zapomnę.

Nie podoba mi się ewidentny brak podejścia spersonalizowanego. W uzasadnieniu odmowy czytam, iż jest ona związana z treścią umowy. Żeby w kwestii finansowej cokolwiek załatwić, trzeba się naszarpać. A mi w tym roku akademickim już szkoda nerwów…

Bo wiecie, za co w tym momencie więcej płacę? Za to, że mi się przydarzył nowotwór i depresja. Tego nie przewidywałam, podpisując z Wami umowę. No ale.


I wisienka na torcie. SZERMIERKA.

Łapa spełnia podstawowe funkcje. Z pisaniem jeszcze jakoś jest, inaczej nie mogłabym psioczyć na swój uniwerek 😉 jednak podnoszenie czegoś cięższego od kubka z herbatą już stanowi problem. Jak mówi moja Babcia – SPORT TO ZDROWIE! ^^ A tak na poważnie – cóż, mam takie schorzenie które powoduje problemy stawowe.

Da się trenować? Da. Tylko boli 😛

Łapa po treningu.

W materii różnego rodzaju kontuzji przypomina mi się genialna grafika.

Ojojoj - bo mniejscka ojojane bolą mniej!

Możecie ojojać ze mną 😛

Źródło zdjęcia: pongo_man / Foter / CC BY-NC

Share on Facebook5Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest1Share on LinkedIn0Email this to someone